Recenzja: "Cała prawda o..." Ilona Felicjańska


Tytuł: Cała prawda o…
Autor: Ilona Felicjańska
Wydawnictwo: Mira Harlequin
Wydanie: 2013-06-06
ISBN: 978-83-276-0161-2
Objętość: 320
Cena: 39,99 zł

Moja ocena: 9/10 pkt.
Szufladka: Wspaniała.

„Cała prawda o…” to nie typowa powieść o szalonych przygodach wyimaginowanych bohaterów, czy też innych mniej lub bardziej realnych wydarzeń. Nie. Jest to tak naprawdę biografia samej autorki. Modelki znanej na całym świecie. Dumnej z siebie polki, która ciężką pracą osiągnęła sukces.

„Cała prawda o tym, jak dziewczyna z kompleksami i trudnym życiem rodzinnym z dnia na dzień zostaje Wicemiss Polski, a wkrótce najbardziej znaną polską modelką. O tym, co czuje młoda dziewczyna, która wychowała się w domu krytym strzechą, gdy dostrzega ją świat. Japonia, Rosja, Francja, Niemcy – to tylko niektóre z miejsc, gdzie była i pracowała. Cała prawda o życiu jak w bajce, aż do momentu, w którym kieliszek wina przestał być jedynie dodatkiem do kolacji, a stał się ucieczką od problemów, o czasie, gdy wszystkie media mówiły o jej uzależnieniu, a ona przez swoją szczerość straciła wielu znajomych. Cała prawda o małżeństwie, które miało być szczęśliwe, a okazało się kolejną pułapką. O prawdziwym życiu celebryty, związkach, przyjaźniach i nienawiści w show-biznesie.”

Całość ukazana jest w formie kilkusetstronicowej opowieści przekazanej w formie nadzwyczaj długiego wywiadu. Z jednej strony może to się wydawać dziwne, bowiem wywiady z reguły są krótkie, acz treściwe. Z drugiej zaś jest to coś innego, nowego, taki powiew świeżości i nadzwyczajnej oryginalności. Według mnie już za samą odwagę co do formy przedstawienia życiorysu należy się ogromny plus. Muszę przyznać, że niekiedy czytałam z zapartym tchem, sama będąc coraz to bardziej zaciekawiona w jaki sposób padnie odpowiedź na zadane uprzednio pytanie. W dodatku wszystko uporządkowane Ne chronologicznie i na temat. Nie ma tutaj zbędnego „skakania” pomiędzy poszczególnymi wydarzeniami.

Jeśli chodzi o styl, to przyznaję, że jest nietypowy nawet, jak na wywiad. Ani powieść bibliograficzna. Ani jedno, ani drugie – właściwie to z każdego po trochu. Dla mnie to coś pomiędzy. Czyta się naprawdę szybko, a co zaskoczyło mnie najbardziej – jest tutaj niesamowita gra na emocjach. Wszystko wręcz tętni życiem. W dodatku świadomość realizmu poszczególnych wydarzeń, jeszcze bardziej nakręca czytelnika. Na dodatek w trakcie czytania natrafiłam na masę zdjęć, które przedstawiają cały życiorys celebrytki w myślowym skrócie. Za to tez należy się spory plus. Minus, jednak za to, że według mnie powinny one się znaleźć nie po środku książki, a przy poszczególnych wydarzeniach. Zamiast zbitki zdjęć powrzucanie ich w odpowiednie miejsca, dałoby o wiele lepszy efekt w trakcie czytania.

Szczerze powiedziawszy do tej pory niezbyt interesowałam się światem celebrytów, ani modelek, czy wyborów miss. Dla mnie to była po prostu inna rzeczywistość, w której sama się nie potrafiłam odnaleźć. Po przeczytaniu „Całej prawdy o…” zrozumiałam, że nie jest istotne tylko to, co widzimy w prasie, Internecie, czy na ekranie telewizora. Każdy z nas ma większe, czy mniejsze problemy i niezależnie od pozycji społecznej musi sobie z nimi poradzić. Nie zawsze jest łatwo, wiadomo. Mimo wszystko dzięki odpowiedniemu nastawieniu i bliskich osób, które okażą pomocną dłoń i wsparcie da się osiągnąć naprawdę wiele. Muszę przyznać, że dzięki tej pozycji mój punkt widzenia zmienił się o 180 stopni, dlatego też z wielką chęcią polecam każdemu – nawet osobom, które na pierwszy rzut oka stwierdzą, ze nie jest to pozycja dla nich. Naprawdę, warto spróbować i przeczytać!

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Mira Harlequin! 
Autorce zaś dziękuję za wspaniałą niespodziankę w postaci dedykacji x)

4 komentarze :

  1. Niestety, ale po książkę tę z pewnością nie sięgnę. Ilona Felicjańska jest jedną z najmniej lubianych przeze mnie gwiazd.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę, że dobrze oceniłaś bo i mi niedługo będzie dane przeczytać tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety ale po książkę nie sięgnę. Nie lubię tej postaci i jakoś nie bardzo chce mi się o niej czytać, pomimo, że dużo dobrego czytałam o jej książkach:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie zabieram się za tą książkę mam nadzieję, że mi też się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania. Będzie mi naprawdę miło i co najważniejsze dzięki nim poznam wasze zdanie, na którym mi bardzo zależy - jednakże jakakolwiek forma spamu, czy posty złośliwe, obraźliwe, tudzież wywyższające się będą usuwane w trybie natychmiastowym bez zbędnego komentarza.

Miasto Recenzji © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka