Recenzja: "Dziedzictwo" - C.J.Daugherty


Tytuł: Dziedzictwo
Autor: C.J. Daugherty
Wydawnictwo: Moondrive
Wydanie: 2013-09-25
ISBN: 978-83-7515-261-6
Objętość: 396
Cena: 34,90 zł

Moja ocena: 9/10 pkt.
Szufladka: Wspaniała.

Zimne kalkulacje i porywy serca. Wielka polityka i szkolne troski….

„Życie to pasmo bólu i najlepiej by było, gdybyś się zaczęła do tego już przyzwyczajać, Allie. Ból nigdy nie znika. Gromadzi się. Jak śnieg.”

„Dziedzictwo” to już drugi tom bestsellerowej sagi „Wybrani”. Opowiada o losach najbardziej ekskluzywnej szkoły w Wielkiej Brytanii, odkrywając jej nawet najmroczniejsze sekrety. Główną bohaterką tutaj jest Allie. Na pozór wydawałoby się zwykłą nastolatka, ale jak widać pozory mylą. Cała historia drugiego tomu zaczyna się w momencie, gdy ludzie Nathaniela atakują dziewczynę, chcąc ją uprowadzić. Pewnie i by się im to udało, gdyby nie Isabelle… Allie wraca do szkoły, gdzie czuje się bezpieczna, ale czy aby na pewno? Niekoniecznie. W szkole działa tajemniczy szpieg, którego tożsamość trzeba poznać, nim będzie za późno. Na domiar złego kłopoty same się jej plączą pod nogami, a żeby tego było mało dochodzą jeszcze rozterki miłosne. Czy Allie pozna wreszcie największą tajemnicę swojego życia i rozwiąże zagadkę Nocnej Szkoły? Kim jest tajemniczy szpieg i czy szkoła jest gotowa na kolejny atak Nathaniela? Te i inne sekrety skrywa kolejny tom serii, które dano było mi poznać (czuję się wtajemniczona xD)

No, ale od początku. Jeśli chodzi o samą okładkę, to muszę przyznać, ze wywarła na mnie o wiele lepsze wrażenie, aniżeli poprzednia, która wręcz mnie odstręczała. Ta zaś jest ciekawa i ładnie dopracowana. Tajemnicza, ale niekoniecznie. Po trochu z każdego – a co najważniejsze nie ma już tej zwariowanej dziewczyny na pierwszym planie – rozumiem, dlaczego została ukazana wtedy tak, a nie inaczej, ale najzwyczajniej mi to nie odpowiadało. Tutaj wręcz przeciwnie.

Bohaterowie – cóż muszę przyznać, że tak, jak w poprzedniej części byłam zagorzała fanką Cartera, tak tutaj moje zdanie nie zmieniło się ani o jotę. Wiem, ze wiele czytelniczek zmieniło swoje nastawienie, co do Sylvaina, ale ja nie i nie sądzę, by miało to ulec zmianie w najbliższym czasie. Ogólnie rzecz biorąc wszystkie, co ważniejsze postacie są o wiele lepiej dopracowane – bardziej szczegółowo. Ma się wrażenie, iż autorka spędziła nad kreacją ich o wiele więcej czasu. Jedyny minus, że nie ma już w tym wszystkim takiej tajemniczości i mroku, który czaił się za rogiem. Wszyscy i wszystko nabrało o wiele więcej „światła” i „delikatności”, jednak z drugiej strony trudno jest odkryć ich „prawdziwą naturę”.

„Nie można mówić, że coś nie istnieje tylko dlatego, że się tego nie rozumie.”

W przypadku stylu autorki, to tutaj muszę bić pokłony, – dlaczego? A dlatego, że w moim odczuciu wszystko uległo znacznej poprawie. Czyta się lepiej, szybciej, bez narzekań, co miało miejsce w moim przypadku chociażby podczas poznawania tomu pierwszego. Język jest łatwy i przystępny, mogłabym nawet rzecz bardziej „unowocześniony”, chociaż nie wiem, czy to akurat jest dobre porównanie – jeszcze ktoś pomyśli, że chodzi mi o jakieś reguły związane z nowinkami technologicznymi =P

Ogólnie rzecz biorąc, to „Dziedzictwo” o wiele bardziej przypadło mi do gustu, aniżeli „Wybrani”. Akcja dzieje się już od pierwszej strony, nie ma nudnego wstępu – zawsze jest jakaś akcja, mniejsza, czy większa. Ze szczerym sercem mogę przyznać, że jest to książka do „pochłonięcia” bez odrywania się od niej. Zaciekawi każdego (no prawie każdego – wiadomo są wyjątki). Jeśli jednak ktoś nie był do końca przekonany, zaczynając przygodę z pierwszą częścią, to tutaj będzie pewny swego, że po prostu warto. A warto. Osobiście nie mogę się doczekać kontynuacji, co mam nadzieję nastąpi w miarę szybko – nie lubię długo czekać za kolejnymi tomami, gdyż za dużo szczegółów mi ucieka i potem muszę wracać do poprzednich części. Poza tym muszę się, jak najszybciej dowiedzieć, kto tu w końcu jest „czarnym charakterem”, bo to chyba ciekawi mnie najbardziej. Jednego jestem pewna - ta część jest nawet lepsza, niż pierwsza, chociaż po tak długim przestoju w czytaniu historii "Wybranych" trochę się wybijałam niekiedy z rytmu, ale i tak szalenie zaskakująca, to fakt - pozytywnie oczywiście!

Książkę miałam możliwość przeczytać dzięki uprzejmości Wydawnictwa Otwarte
za co niezmiernie dziękuję!

19 komentarzy :

  1. Jestem bardzo ciekawa tej serii, a Twoja recenzja tylko podsyciła mój apetyt

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsza część nadal przede mną, ale zamierzam ją niedługo zakupić, więc szybko nadrobię zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo ciekawa tej serii ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsza część była bardzo ciekawa i już się nie mogę doczekać, kiedy przeczytam drugą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jednak tym razem, moja intuicja mnie zawiodła, spodziewałam się oklepanej i nudnej historii. A tu proszę! Z chęcią zapoznam się jednak z tą serią, mimo moich wcześniejszych oporów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mogę się doczekać, kiedy przeczytam drugą część :)

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Czeka u mnie grzecznie na półce aż przeczytam pierwszy tom ^^ Już nie mogę się doczekać *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. Niebawem wpadną w moje łapki i przekonam się w końcu, co wszyscy widzą w tej serii :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chcę. I tyle powiem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Co tu dużo pisać, świetna książka trzymająca poziom swojej poprzedniczki :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobała mi się i z niecierpliwością czekam na następną część. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pozwolisz, że nie będę sobie spojlerować bo pierwsza część wciąż czeka na półce, ale zerknęłam na ocenę i zacieram rączki, bo szykuje się wspaniała lektura!

    Pozdrawiam,
    Patka (W krainie absurdu)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo pomocna recenzja. Szczerze mówiąc od pewnego czasu zastanawiałam się nad tą serią, ale trochę się jej bałam. Zapowiadała się świetnie, ale... coś mnie powstrzymywało. Dzięki tobie wiem, że mogę śmiało po nią sięgnąć :)
    Pozdrawiam ciepło,
    J.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wierzę, wszędzie recenzje "Dziedzictwa" i jeszcze wszystkie pozytywne, więc na pewno przeczytam, tym bardziej, że I tom czeka już na półce :P
    Przy okazji zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, chyba wszystkie blogi napisały recenzje "Dziedzictwa". Coś jednak musi być w tej książce.

      Usuń

Zapraszam do komentowania. Będzie mi naprawdę miło i co najważniejsze dzięki nim poznam wasze zdanie, na którym mi bardzo zależy - jednakże jakakolwiek forma spamu, czy posty złośliwe, obraźliwe, tudzież wywyższające się będą usuwane w trybie natychmiastowym bez zbędnego komentarza.

Miasto Recenzji © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka