Recenzja: "Gry i zabawy dla dzieci" Małgorzata Cieslak


Tytuł: Gry i zabawy dla dzieci
Autor: Małgorzata Cieślak
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Wydanie: 2013-06-28
ISBN: 978-83-10-12355-8
Objętość: 304
Cena: 34,90 zł

Moja ocena: 6/10 pkt.
Szufladka: Ciekawa.

Dzieci. Małe szkraby z mnóstwem niewykorzystanej energii. Wielu rodziców chwyta się za głowę w momencie, gdy zdaje sobie sprawę ile taki maluch ma energii i potrzeb. Pomijając te fizjologiczne, to do głównych potrzeb dochodzi oczywiście zabawa. Dziecko może się bawić praktycznie cały dzień – od rana do nocy. I praktycznie żadna siła nie jest w stanie mu przeszkodzić – no chyba tylko, że sen.

Chcąc, nie chcąc rodzice niekiedy muszą się naprawdę nagimnastykować, by wymyślać coraz to nowsze zabawy dla malucha – w dodatku takie, które mają nie tylko bawić, ale i uczyć, kształcić i pomóc mu rozumieć coraz to nowsze rzeczy. W końcu maluchy szybko się nudzą, prawda?

Dlatego też ostatnimi czasy na rynku wydawniczym powstaje coraz to więcej różnorakich poradników dla rodziców i opiekunów – nie tylko w temacie, jak opiekować się dzieckiem, ale i jak zapewnić mu dobrą zabawę, jednocześnie go dokształcając.

Jednym z takich „poradników” jest książka autorstwa pani Małgorzaty Cieślak, pt „Gry i zabawy dla dzieci”. W zasadzie już sama nazwa wskazuje na jej tematykę – w końcu czegóż by tu innego się po niej spodziewać? Okładka również idealnie wpasowuje się w tematykę, mimo, że mnie osobiście nie porywa. Według mnie powinna aż kipieć kolorami i różnymi rysunkami przedstawiającymi konkretne zabawy. Taka, jaka jest teraz niezbyt przyciąga wzrok czytelnika – a gdy dodać do tego mały format książki i ilość stron, tym bardziej. W tym wypadku objętość niestety ma znaczenie – nie jest to powieść, gdzie akcja może się rozegrać nawet w przeciągu kilkudziesięciu stron, a poradnik, gdzie ilość wyznaczonego tekstu równa się ilości różnorakich zabaw i gier, które można wykorzystać – a przecież taki zatroskany, czy ciekawski rodzic w pierwszej kolejności będzie sięgał po te bardziej obszerniejsze dzieła.

Jeśli o samą treść chodzi, to muszę przyznać, że jest ciekawa. Ciekawa, ale nie wybitna. Wszystko podzielone, napisane językiem prostym i logicznym. Istotny jest fakt, że łatwo się w niej odnaleźć. Nie ma problemu z wyszukaniem konkretnej treści, chociaż przyznaję, ze dla mnie, jako opiekuna zgrai maluchów przydałyby się takie zakładki na wstążkach, którymi mogłabym zaznaczać, co to istotniejsze zabawy.

Dodatkowym plusem jest to, że owe zabawy mogę wykorzystać do dzieci praktycznie w każdym wieku – nie tylko dla tych maluszków, ale i starszych. Bądź, co bądź w takim wypadku trzeba niekiedy pomyśleć nad wyższym stopniem zaawansowania trudności zabawy, ale to już takie trudne nie jest. Ważne jest to, że dzieci szybko je łapią i chętnie się w nie bawią. Jedynym takim wielkim minusem według mnie jest fakt, że większość zabaw jest tak powszechnie znana, że ze spokojem mogły być pominięte w tej książce. W końcu rodzice, czy opiekunowie (jak np. ja) liczą na to, by poznać nowe sposoby, jak zbawić maluchy, a nie czytać w kółko o znanym i tym samym. Naprawdę nie podobało mi się to, że na każdym kroku znajdowałam gry, które są nie tyle błahe, co znane przez praktycznie każdą osobę, którą bym o nią spytała. Nie takie miało być zamierzenie tej książki, przynajmniej nie w moich oczach.

Mimo wszystko przyznaję, że lektura była ciekawa i nawet warta przeczytania i zapoznania się z nią. Czy polecam? Owszem, ale jako dodatek, a nie priorytet. Jeśli ktoś z Was poszukuje pozycji, w której chce poznać naprawdę wiele wartych i wspaniałych, a przede wszystkim kształcących zabaw, to na rynku wydawniczym znajdzie kilka lepszych, (choć może nie tańszych) pozycji.

Za książkę dziękuję portalowi Sztukater.pl oraz Wydawnictwu Nasza Ksuęgarnia!

3 komentarze :

  1. Ciekawa recenzja, ale stwierdzam po niej, że gdybym miała wybierać jakąś książkę z zabawami dla dzieci, to raczej na nią by nie padło. Aczkolwiek to dobrze, że język jest zrozumiały i łatwo się w niej odnaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skakać, skakać, jak najwięcej skakać.
    Ruch to zdrowie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi się podobały scenariusze zabaw na urodziny dla starszych dzieciaków i zafascynowana jestem podchodami. Czegoś takiego jeszcze nie było, a trochę książek o tematyce zabaw przejrzałam.
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania. Będzie mi naprawdę miło i co najważniejsze dzięki nim poznam wasze zdanie, na którym mi bardzo zależy - jednakże jakakolwiek forma spamu, czy posty złośliwe, obraźliwe, tudzież wywyższające się będą usuwane w trybie natychmiastowym bez zbędnego komentarza.

Miasto Recenzji © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka