piątek, 26 czerwca 2015

Recenzja: "Pamiętnik lesbijki" - Eryk Edwardsson


Tytuł: Pamiętnik lesbijki
Autor: Eryk Edwardsson
Wydawnictwo: Wieża Czarnoksiężnika
Wydanie: 2015-05-25
ISBN: 978-83-9420-908-3
Objętość: 240
Cena: 34,99 zł

Moja ocena: 4/10 pkt.
Szufladka: Słaba.

Przy dzisiejszej recenzji nie mam zamiaru się rozwodzić. Zwłaszcza, że nie ma zbytnio nad czym. Dlatego tez pozwólcie, że bez zbędnych wstępów, przejdę od razu do rzeczy.

"Pamiętnik lesbijki" to rzekomo "utwór obrazoburczy i prowokujący, pełen skrajności – z jednej strony pokazujący w sposób realistyczny i obnażający życie współczesnej młodzieży, z drugiej zaś traktujący o kwestiach egzystencjalnych, problemach płci, orientacji seksualnej, uprzedzeniach i stereotypach, a także o uczuciach przyjaźni i miłości."

Osobiście, jak najbardziej przychylam się do tego wątku z realizmem oraz problemach płci, natomiast jeśli chodzi o całą resztę, to niekoniecznie. Zwłaszcza już nie zgadzam się z fragmentem dotyczącym życia współczesnej młodzieży. Dlaczego? A głównie dlatego, że problematyka ukazana w tej lekturze nie wydaje mi się zwykłą "codziennością" z którą miałam możliwość się zetknąć. Ale kto wie, może ja żyję w takim środowisku, gdzie wszystko jest na pozór dobre i poukładane? Sama nie wiem.

Zabierając się do lektury liczyłam na jakąś powieść z "głębszym" sensem, nad którą mogłabym się rozprawiać, a dostałam tylko historię pewnej dziewczyny, która od tak nagle zaczęła coś czuć do swojej przyjaciółki podczas jednej z klubowych imprez. Jak dla mnie to może i zapowiada się ciekawie, lecz im dalej w las tym gorzej. Zwłaszcza, że autor całkowicie nie przejmuje się tym, że nie każdy jest urodzonym filozofem i od tak zrozumie wszystkie przytoczone tam rozważania.

Mam wrażenie, że nie do końca zrozumiałam ideę tej historii, ani to o co w niej tak naprawdę chodzi. Filozofia plus psychologiczne rozważania plus seks i przemoc? Według mnie to ze sobą nie współgra - ale możliwe, że znajdą się tacy, którzy uznają ją za coś ciekawego. Niestety ja do nich nie należę.

Język trudny, fabuła nie do końca dopracowana, a na dodatek ta okładka - gdybym była typowym wzrokowcem, za nic nie porwałabym jej z półki. Dobrze, że chociaż bohaterowie nie są pozostawieni sami sobie, przez co można uznać, że autor spędził trochę czasu dopracowując to i owo.

Szczerze powiedziawszy, czytało mi się ją naprawdę z wielkim trudem. Z tego co mi wiadomo, wiele osób zachwala "Pamiętnik lesbijki", jednak ja do nich nie należę. I jakoś nie żałuję. Kto wie, może jeszcze kiedyś spróbuję jakiejś twórczości tegoż autora i moje zdanie się zmieni?

Książka przeczytana w ramach akcji Polacy Nie Gęsi I Swoich Autorów Mają

wtorek, 23 czerwca 2015

Z cyklu: Stosik na czerwiec

Połowa czerwca już za nami, a ja Was jeszcze nie uraczyłam nowym stosikiem. Mój błąd. Zwłaszcza, że w tym miesiącu, co nieco się uzbierało. Dlatego też nie przeciągam i zapraszam do czytania, a sama biegnę dokończyć nową recenzję! Tak wygląda w całości. Jak dla mnie prezentuje się fantastycznie. I co lepsze - znalazły się na nim moje wymarzone perełki! <3 Zapewne w przyszłym miesiącu pojawią się kolejne, których tak niesamowicie wyczekuję, ale póki co muszę zabrać się z te, które widzicie tutaj. Poniżej pierwsza z części mojego ukochanego

środa, 17 czerwca 2015

Recenzja: "Delirium. Opowiadania" - Lauren Oliver


Tytuł: Delirium. Opowiadania
Autor: Lauren Oliver
Wydawnictwo: Moondrive
Wydanie: 2015-06-17
ISBN: 978-83-7515-370-5
Objętość: 360
Cena: 29,90 zł

Moja ocena: 10/10 pkt.
Szufladka:Wspaniała!

Po ukończeniu znanej wszystkim trylogii "Delirium", wiele osób było niezadowolonych z finalnej części. Głównie ze względu na kilka niedomówień dotyczących osób niektórych bohaterów. Dlatego też dzisiejszego dnia na światło dzienne wyszły opowiadania będące zarówno małą kontynuacją przygód znanych nam bohaterów, ale przede wszystkim są to opowiadania ukazujące nieznane dotąd losy Annabel, Hany, Raven i Aleksa.

"W kraju, w którym miłość uznawana jest za chorobę, tylko nadzieja pozwala przetrwać.Cierpliwe czekanie w więziennych murach na szansę ucieczki, poświęcenie siebie, by ukochani przeżyli, organizowanie powstania, nieme przyzwolenie na okrutne nakazy – każdy z bohaterów wybrał inny sposób walki o siebie. Jak wiele są w stanie poświęcić, by móc kochać?"

Szczegółowej fabuły nie chcę i nie mogę Wam przytoczyć, bowiem lektura ta jest tak krótka, że zdradziłabym zbyt wiele. "Opowiadania. Delirium" są bardzo krótkie, ale pomimo tego ogromnie nasycone fabułą i masą wrażeń porywających niecierpliwego czytelnika w świat "chorobliwych miłości".

Osobiście bardzo się ucieszyłam z tej lektury, bowiem nie było chwili, żebym nie czytała jej jednym tchem. Poprawka - ja ją wręcz pochłonęłam. przeczytana w jedno popołudnie. Ciekawa, jak diabli. Wciągająca, aż po kres wyobraźni. Czyta się ją naprawdę szybko i z wypiekami na twarzy. Gdy się rozpocznie z nią przygodę, nie sposób jest skończyć przed doczytaniem do ostatniej strony. Wierzcie mi, mam rację. Osobiście, przy czytaniu każdego kolejnego tomu trylogii, czułam się coraz to bardziej znudzona, bowiem coraz mniej mnie autorka zaskakiwała. W tym wypadku wiara w jej twórczość powróciła ze zdwojoną siłą. Mogłabym się nawet pokusić o stwierdzenie, że ta króciótka lekturka jest lepsza, aniżeli sama trylogia.

Fabuła fantastyczna, w końcu wiele się wyjaśnia, akcja również, bohaterowie może i ci sami, ale właśnie o to chodzi - powrócili ulubieńcy. Na dodatek jeszcze wydawcy uraczyli nas smakowitą okładką, od której nie mogę oderwać wzroku. Niewątpliwym plusem jest na pewno fakt, że pasuje ona do poprzednich części, dzięki czemu całość ładnie się prezentuje na półce.

Podsumowując moje rozpływanie się nad tą częścią, przyznaję, że spędziłam z nią naprawdę kilka fantastycznych godzin i nie żałuję ani chwili. Zapewne jeszcze nie raz do niej powrócę, a wszystkich Was teraz zachęcam do skorzystania z okazji i przeczytania jej, bo naprawdę warto!

niedziela, 7 czerwca 2015

Z cyklu: Czas na zapowiedzi!

Powieść autorki bestsellerowej serii „Oddechy”, równie pełna emocji i zapierającej dech akcji! Co, jeśli dostałbyś drugą szansę na to, by kogoś poznać po raz pierwszy? Cal Logan doznaje szoku, gdy widzi Nicole Bentley siedzącą naprzeciwko niego w kawiarni tysiące mil od ich rodzinnego miasta. Przecież od ponad roku – gdy oboje skończyli szkołę – nikt jej nie widział ani o niej nie słyszał. Tylko że to nie jest Nicole. Wygląda dokładnie jak miłość Cala z dzieciństwa, ale nazywa się Nyelle Preston. Jest przeciwieństwem Nicole: impulsywna i od
Page 1 of 511234567...51Dalej »Ostatnia
Miasto Recenzji © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka