Z cyklu: Stosik na grudzień + rozwiązanie konkursu mikołajkowego

Święta tuż tuż - a ja nie dość, że z recenzjami mam przestój, dopiero co wyszłam ze szpitala [co jest też głównym  powodem braku recenzji] to w dodatku chwyciła mnie grypa i nie mam na nic siły. Recenzje o ile nie dziś, to zapewne pojawią się jakieś jutro, a póki co mam dla was nowy stosik. Nie jest niestety w całości, ponieważ wczoraj doszły nowe książki, a mój aparat urządził strajk, przez co nie mogę zrobić nowych zdjęć. Ale stwierdziłam, że pochwalę się nimi w noworocznym stosisku [coby nie był taki skromny].

Tak się ma część pierwsza - recenzencko-konkursowa:

1) "Zachcianki. Dziesięć zmysłowych opowieści" - zbiór autorów -> egzemplarz recenzencki od Świata Książki

2) "Dar wilka" - Anne Rice -> część [ta recenzencka] przesyłki od Kostnicy

3) "Ostatnia spowiedź. Tom 1" - Nina Reichter -> egzemplarz recenzencki od Wydawnictwa Novae Res

4) "Kroniki Nashiry. Marzenie Talithy." - Licia Troisi -> egzemplarz recenzencki od Wydawnictwa Zielona Sowa

5) "Skandalista" - Nicola Cornick -> od Wydawnictwa Mira Harlequin

6) "Orędzie. Tajemnica przyszłości." - Robert T. Preys -> wygrana w facebookowym konkursie od portalu Sztukater

7) "Mięsa" - Anneka Manning -> egzemplarz recenzencki od Wydawnictwa Świat Książki

8) "Polska kuchnia domowa" - Małgorzata Caprari -> j.w.

9) "Boże narodzenie. Kuchnia świąteczna." - Marzena Wasilewska -> j.w.


No i czas na drugą część stosu, zakupowo-pożyczeniowo-konkursowo-wymiankową:

10) "Niebezpieczna rozgrywka" - Keri Arthur -> wymiana w Empiku na punkty Payback

11) "Czaromarownik 2013" - zbiór autorów -> wygrana w facebookowym konkursie od Sztukatera

12) "Dym i lustra" - Neil Galman -> zapożyczona od siostry ;) na dniach mam zamiar ją nawet skończyć xD

13) "Bogini ciemności" - Sarwatt Chadda -> zakup na wyprzedaży w jednej z księgarni - mojej ulubionej w dodatku, która niestety jest likwidowana ;(

14) "Nefilim" - Tomas Sniegowski -> wymiana z EmilyStrange

15) "Lewiatan" - Tomas Sniegowski -> wymiana na LC

16) "Raj utracony" - Tomas Sniegowski -> również wymiana na LC

17) "Dzień gniewu" - Tomas Siegowski -> j.w.

Gdyby nie fakt, że mój aparat nie ma zamiaru ze mną współpracować, tobym pokazałabym Wam jeszcze dwie nowości na mojej półce. Mam na myśli oczywiście "Zapomniane" - Cat Patrick oraz "Anielski ogień" - Courtney Allison Moulton -> z wymiany na LC. Bądź co bądź dłuuugo się za nią naczekałam, a i mam parę "ale", które bądź, co bądź wolę przemilczeć... Same książki zaprezentuję w kolejnym stosiku - tego możecie być pewni ;)

Jeszcze jedna sprawa. Przedwczoraj o północy minął czas zgłoszeń do mojego Mikołajkowego Konkursu, który zorganizowałam razem z Wydawnictwem Novae Res. Zgłoszeń może i było niewiele, ale mimo wszystko niektóre naprawdę mnie ujęły. Niestety nie mam tyle nagród, by uszczęśliwić każdego - a szkoda! Dlatego też po ciężkich próbach, namysłach i Bóg jeden wie co jeszcze... hektolitrach zjedzonych żelków i wypitej kawy, wraz z moim bezstronnym sędzią postanowiłam nagrodzić jedną pracę, drugą zaś wylosować z pozostałych zgłoszeń [oczywiście nie losowałam ja, no ba!]. Nie przeciągając dłużej chciałam pogratulować dwóm osobom:

wera014@...
oraz
himitsu@...

Moje gratulacje! Niestety nie miałam możliwości uwiecznić losowania na zdjęciach [ach ten złośliwy aparat!], ale mogę zapewnić, że ważności i prawidłowości losowania pilnowałam!

Jest jeszcze jedna sprawa. Jako, że jeszcze jedna praca konkursowa wywarła na mnie niemałe wrażenie, postanowiłam ową "dodatkową nagrodę" z mojej strony przekazać na rzecz tejże osoby. Dlatego też moja osobista mikołajkowa niespodzianka wędruje do...

amycoll@...

Przyznaję, że powaliła mnie ta część o prysznicu x) No nic... Wszystkim oczywiście należą się ogromne gratulacje! Paczuszki z nagrodami wyślę niedługo - o czym poinformuję już mailowo. Póki co ja wracam do łóżka - może spróbuje dokończyć którąś z recenzji. Buziaki! ;*

Recenzja: "Ostatnia spowiedź" Nina Reichter



Tytuł: Ostatnia spowiedź
Autor: Nina Reichter
Wydawnictwo: Novae Res
Wydanie: 2012-11-12
Tom: I
ISBN: 978-83-7722-500-4
Objętość: 380
Cena: 32,90 zł

Moja ocena: 8/10 pkt.
Szufladka: Godna polecenia.

„Bo, gdy mówi serce, muzyka milknie, a słowa bledną”

Ostatnimi czasy debatowałam na temat książek, które powinny, a które nie powinny być uznawane za bestseller. Zwłaszcza pod kątem tych, które owy przydomek otrzymały, lecz całkowicie niesłusznie. Dlatego też dzisiaj postanowiłam się zająć kolejną powieścią, która tym razem ze szczerym sercem na to miano zasługuje. Mam tutaj na myśli „Ostatnią spowiedź” autorstwa Niny Reichter, która podobnie jak „Klątwa tygrysa” podbiła całkowicie świat internetu.

Opowiada o losach dziewiętnastoletniego rockmanna, który wprost nie może się opędzić od wzdychających do niego dziewczyn. W wyniku nieznośnego zbiegu okoliczności zostaje uziemiony na lotnisku na całą noc, gdzie poznaje tajemniczą amerykankę, która jako jedyna nie poznaje w nim sławnego wokalisty. Wraz z rozstaniem mają świadomość, że nigdy więcej się nie zobaczą. I nie ważne jest szaleńcze uczucie rodzące się pomiędzy nimi. Mimo, iż żadne z nich nie może się z nikim wiązać, to chłopak postanawia kontynuować tą niebezpieczną znajomość. A to dopiero początek. Zwłaszcza, że każde z nich skrywa sekrety…

Gdybym miała ocenić samą okładkę, to przyznaję, że niezbyt do mnie przemawia. Z jednej strony jest kolorowa, z drugiej zaś mroczna, z zbyt wielkim przesytem. Mimo wszystko idealnie pasuje do treści – to trzeba przyznać. Nie oceniam, więc książki tylko po okładce, ale i po jej treści, co w tym przypadku jest dobre, bowiem sama treść porywa bez reszty. Wszystkie wątki są ze sobą idealnie zgrane, jedno jasko wynika z drugiego. W dodatku czytając „Ostatnią spowiedź” nie sposób się nudzić. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie – romans, sekrety, show biznes, zazdrość, a to nie wszystko. Również bohaterowie są dobrze skonstruowani, widać, że autorka się nad nimi napracowała. Zwłaszcza, że idealnie się uzupełniają [mam na myśli Bradlina oraz Ally oczywiście].

Powieść pani Reichter zdecydowanie przemawia na moją korzyść. Szczerze powiedziawszy spodziewałam się czegoś zupełnie innego, lecz w tym przypadku zaskoczenie było pozytywne. Nawet bardzo. Książka wciąga bez reszty. Nim się obejrzałam, to przygoda z Ally i Bradlinem się skończyła i nie pozostało mi nic innego, jak wyczekiwać kontynuacji. Autorka pisze bardzo ładnie i z lekkością, której można pozazdrościć. Język nie jest przesycony żadnym wyrafinowanym, ale i też prostackim słownictwem, przez co czyta się o wiele szybciej i przyjemniej.

Na pozór fabuła bardzo przypomina mi jedno opowiadanie pisane niegdyś przez moją przyjaciółkę, ale trzeba oddać, że tylko w niewielkiej jej części. Zwłaszcza, że „Ostatnia spowiedź” jest książką o wiele dojrzalszą, bardziej nasycona różnorodnymi emocjami – i nie tylko tymi pozytywnymi. Może i nie jest to opowieść o kopciuszku i wspaniałym księciu rodem z Disneya, ale wiem, że poruszy serca wielu osób.  Gdybym miała zakreślić jakieś konkretne grono osób, którym miałabym ją polecić to szczerze nie potrafiłabym. Najzwyczajniej w świecie każdy powinien się dowiedzieć, co skrywa ta tajemnicza, a i wspaniała książka. Warto. Naprawdę. Zwłaszcza, że zostaje w pamięci jeszcze przez długi czas.

Za możliwość poznania chwytającej za serce powieści o miłości dziękuję Wydawnictwu Novae Res!
Miasto Recenzji © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka