Recenzja: "Miłość w zimie" - Magdalena Bielska + informacja

Jak zapewne wiecie, ostatnie tygodnie nie były dla Miasta Recenzji budujące… Zdecydowanie za dużo zrzuciło mi się na głowę, przez co i nie tylko publikowanie, ale samo pisanie recenzji musiało zejść na drugi plan. Nie powiem, że byłam z tego faktu zadowolona. Wręcz przeciwnie – dzień w dzień myślałam o tym, ile to opinii czeka na blogu do ostatecznej poprawki i publikacji. Z euforii po zdanym egzaminie zawodowym i wyjścia na prostą z kilkoma innymi sprawami, znalazłam cały wieczór tylko dla siebie i książek – i tak oto powstało sześć zaczętych już dawien, dawno, a skończonych wczoraj recenzji… Jako, że na kolejne dni szykuję już nowe, postanowiłam wszystkie sześc opublikować jeszcze dziś. Mam nadzieję, że się nie gniewacie? :)


Tytuł: Miłość w zimie
Autor: Magdalena Bielska
Wydawnictwo: Świat Książki
Wydanie: 2013-05-08
ISBN: 978-83-2730-043-0
Objętość: 208
Cena: 29,90 zł

Moja ocena: 5/10 pkt.
Szufladka: Ciekawa.

Zimy może jeszcze nie ma, ale zbliża się do nas wielkimi krokami. Skąd więc pomysł na czytanie czegoś o tak „dobitnym” tytule? A właśnie ze względu na opis fabuły, która wydaje się bardzo zachęcająca… „Miłość w zimie” to rzekomo coś dla miłośników „Małego Księcia”, „Alicji w Krainie Czarów”, obrazów Dalego i filmów Tima Burtona. Opowiada o kobiecie, która odbywa z babcią podróż do tajemniczej Aronpei – miasteczka dziwów, gdzie faktycznie nie ma prawie, że nic, co by można było uznać za normalne…

Przyznaję, że liczyłam na zgoła coś innego. Zwłaszcza, gdyby spojrzeć na opis i okładkę, które wręcz przyciągają wzrok każdego, kto się na nie natknie. Niestety w trakcie czytania nie wiedziałam, czy mam do czynienia z nową wersją „Harry’ego Pottera” zmiksowanego z „Czarodziejem z krainy Oz” oraz „Małym księciem”, ale na pewno nie było tam nic, co byłabym skłonna wynieść z tej lektury. To prawda jest ciekawa, ale za to całkowicie nierealna. W dodatku mam wrażenie, że zarówno tytuł, jak i kategoria książki zostały źle do niej dobrane. Chociaż słowo "źle" jest może trochę zbyt mocne, ale mimo to uważam, że pod innym bardziej "nierealnym" tytułem ogół wydawałby się bardziej dopasowany do całości.

Jeśli chodzi o samych bohaterów, to muszę przyznać, że byłam zaskoczona. Są nie tyle barwni, o ile ciekawi i zachęcający. Może właśnie dzięki nim fabuła nie jest aż tak ulotna, jakby to się mogło wydawać. Bardzo spodobał mi się charakter głównej bohaterki. Pozostałych zresztą też. Wydają się dobrze dopracowani i widać, ze autorka spędziła na ich kreowaniu sporo czasu.

Jeśli chodzi o język, styl, czy prowadzenie fabuły, to niestety (lub stety) nie wygląda jak powieść ani przygodowa, ani literatura faktu, czy kobieca. Za dużo tam porównań, za mało „akcji”. Mam wrażenie, że to bardziej, jakby poezja została podana na talerzu, opatrzona tabliczką z nazwą „proza”. Nie mówię, że jest to złe, bo czyta się szybko i sprawnie, ale jeśli ktoś nie jest przyzwyczajony do tej całej „magii”, to mogę przyznać, że nie jest to powieść dla niego. Osobiście bardzo lubię takie „dodatki” w postaci rzeczy nadnaturalnych i paranormalnych, dlatego też książkę przeczytałam dość szybko.

To prawda, miałam chwile zwątpienia, ale mimo wszystko uznałam ją za ciekawą. Możliwe nawet, że kiedyś do niej wrócę – ale tylko po to, by się przekonać, czy nie zrozumiałam i nie oceniłam jej źle, bo tak naprawdę skrywa w sobie wiele, wiele dobrego. Chyba pierwszy raz jest mi tak trudno ocenić od początku do końca książkę, której przeczytania się podjęłam. Ma swoje wady, ale ma też zalety, a ja nie mogę się zdecydować, co przeważa. Poniekąd też dlatego ocenę wystawiłam 5/10, gdyż sama nie mogę się zdecydować czy ową "prozo-poezję" i nierealność uznawać bardziej za atut, czy wręcz przeciwnie.

Za przygodę z "Magią w zimie" dziękuję Wydawnictwu Świat Książki!

9 komentarzy :

  1. Przekonana jakoś nie jestem, ale to po prostu książka nie w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm. Mimo wszystko jednak chciałabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety książka raczej nie w moim typie : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm, chyba znajdę sobie coś ciekawszego...

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja chętnie po nią sięgnę. Mimo wszystko mnie zaciekawiła. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba podziękuję, nie interesuje mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że mogłaby mi się spodobać. Lubię, kiedy w powieści jest wielu ciekawych bohaterów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dla mnie, chociaż może gdyby jakimś cudem wpadła w moje ręce- skusiłabym się :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałam po nią sięgnąć, ale teraz chyba zrezygnuję...

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania. Będzie mi naprawdę miło i co najważniejsze dzięki nim poznam wasze zdanie, na którym mi bardzo zależy - jednakże jakakolwiek forma spamu, czy posty złośliwe, obraźliwe, tudzież wywyższające się będą usuwane w trybie natychmiastowym bez zbędnego komentarza.

Miasto Recenzji © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka