Z cyklu: Stosik na styczeń

"Książkofil - człowiek uzależniony od książek. Charakteryzuje się tym, że na książki jest w stanie wydać ostatni grosz, lubi się nimi otaczać, czyta bez umiaru. Podobno największą przyjemność sprawia mu głaskanie okładek."

Wiecie... Chyba mi gorzej. Coraz częściej nie mogę się oprzeć książkom. To jak uzależnienie, ale za to jakie! Uwielbiam to! I mam ochotę wybrać się na zakupy. Jedyne co mnie powstrzymuje to pusty portfel =P No ale do rzeczy. Ostatni miesiąc (i połowa obecnego), był naprawdę obiecujący. Czy mam nowe pozycje w swojej biblioteczce? Oczywiście, że tak! I to na dodatek tyle, że musiałam poprosić tatę o nową półkę w regale, bo moje biedne książeczki nie mają się gdzie podziać. Tak więc zacznę od pierwszego stosiku, który mamy u góry. No to jedziemy!

1) "W pół drogi do grobu" - Jeaniene Frost -> książka zdobyta podczas kuszących zakupów Empiku. Skoro miałam część drugą, to czemu by nie mieć pierwszej?

2) "Królestwo Czarnego Łabędzia" - Lee Carroll -> zapożyczona od mojej kochanej EmilyStrange. Przez przypadek znalazła się tutaj - w końcu była już w poprzednim stosiku. Teraz wiem, ze muszę, jak najprędzej ją oddać Mily, bo mnie udusi xD

4) "Zmrok" - Harvard Lampoon -> wykosztowałam się na nią aż caluśkie 5 zł w Wetblildzie. Lubię trafiać na wyprzedaż =)

5) "Czas tajemnic" - Marcel Pagnol -> otrzymana od wydawnictwa Esprit, z którym własnie nawiązałam współpracę, za co niezmiernie dziękuję!

6) "Zawsze przy mnie stój" - Carolyn Jess-Cook -> zakup na wyprzedaży w Empiku. Naprawdę się opłacało =)

7) "Paranormalność" - Kiersten White -> wymiana z venn_dettą z LC. Jeszcze raz wielkie dzięki - książka świetna! Już pochłonięta, więc pewnie w tym tygodniu napiszę recenzję ;)

8) "Czerwień rubinu" - K.Gier -> zapożyczona od Emily. Stwierdzam jednak, że muszę mieć własny egzemplarz zarówno tej części, jak i pozostałych z trylogii! To moje zadanie nr 1 w przyszłym miesiącu.

9) "Pożeracz snów" - Bettina Belitz -> również z mega wyprzedaży w Empiku!

A teraz czas na książki zdobyte podczas 2 spotkania czytelniska - tym razem w CK Zamek w Poznaniu. Ponad 300 osób obecnych nie zmiotło moich planów i udało mi się wymienić całkiem sporo =) Oprócz tych, zdobyłam jeszcze jedną, ale będzie w kolejnym stosiku, ponieważ siostra zdążyła mi dzisiaj ją zwędzić do siebie, jak przyjechała na obiad =P

1) "(Nie)umarli cz.2" - Eden Maguire -> wymiana z czytelniska. Teraz potrzebna mi pierwsza część.

2) "Artemis Fowl. Fortel wróżek" - Eoin Colfer -> właściwie to ja już czytałam, ale postanowiłam się w nią obłowić. Najwyżej oddam na następnej wymianie.

3) "Debiutantki z Park Avenue" - Plum Sykes -> fabuła średnio mi się spodobała, ale postanowiłam dać jej szansę. No chyba, ze ktoś ma jej recenzję, to chętnie przeczytam!

4) "Szyfr Szekspira" - Jennifer Lee Carrell -> gdy ja wzięłam w dłonie, to aż uwierzyć nie mogłam, że ja wreszcie zdobyłam. Tym bardziej, że drugi jego egzemplarz dobyła EmilyStrange - tyle, że w twardej oprawie ;)

5) "Księżyc w Nowiu" - Stephenie Meyer -> obecnie z całej sagi brak mi tylko ostatniej części nad czym ubolewam niesamowicie.

6) Pamiętniki wampirów. Księga 1" - L.J.Smith -> ta wymiana była dość zabawna, bo dokonała się jeszcze przed wejściem na salę. Dzięki Miluś! ;*

7) "Arcydzieło" - Miranda Glover -> opis mnie zaintrygował i mimo, że nie lubię książek w twardej oprawie tą zatrzymałam =)

Tyle na dzisiaj. Podobają wam się? A wy za które wzięlibyście się w pierwszej kolejności? Czekam na wasze opinie, a teraz wracam do skrobania recenzji!
Buziaczki! ;*

Recenzja: "Jedwab" Penny Jordan


Tytuł/Cykl: „Jedwab"
Autor: Penny Jordan
Tom: 1
Wydawnictwo: G+J
Rok wydania: 2011-11-09

Hrabstwo Cheshire, lata dwudzieste i trzydzieste XX wieku. Czasy wielkiego splendoru, życia na światowym poziomie i upadku moralności. Masa skandali – pełna przepychu dekadencja – arystokratyczny Londyn, Berlin pełen nazistów, paryskie butiki... Nic dodać, nic ująć. W tych czasach żyje Amber - spadkobierczyni dynastii Pickfordów, na czele, której stoi potężna Blanche, mająca obsesję na punkcie pozycji społecznej. Kobieta pragnie, by jej wnuczka wyszła za mężczyznę rodem z arystokratycznego światka, lecz dziewczyna ma na ten fakt zupełnie inne wyobrażenie. Zamierza iść własną drogą, realizując swoją pasję artystyczną związaną z uwielbianym przez nią jedwabiem. Nie może jednak sprzeciwić się woli Blanche i wyjeżdża do Londynu, gdzie zostaje wprowadzona w środowisko wyższych sfer. Poznaje blichtr salonów, ale także świat nielegalnych związków, papierowych małżeństw, narkotyków, hazardu i zepsucia.

Jest to pierwsza część serii „Jedwabnej opowieści”. Przyznam – myślałam, że będzie to coś innego. Może i jest tutaj splendor, przepych, wszystko rodem z XX wieku. Ale jeśli miałabym się trzymać tego przepychu, to przyznaję, że w fabule jest tego wszystkiego za dużo. Albo nie dzieje się za wiele, albo wszystko spada, jak grom z jasnego nieba. Nie wiem, co lepsze. Kłamstwa przeplatają się jedno przez drugie, oszustwa i romanse zlewają w jedno tak, że czasem jest odróżnić jeden watek od drugiego. Ogólnie rzecz biorąc książka ciekawa, ale ja bym tego nie upchała tak gęsto i… nierównomiernie rozmieściła. Możliwe, że dla osób, które kochają romanse i intrygi, książka ta będzie zbawienna i wprost fantastyczna. Ja nie należę do tych osób. Owszem lubię taką tematykę, ale nie na tyle, żeby czytać wyłącznie to. Lubię mieszanki i różne style…

Cała kompozycja książki jest dobra – to przyznaję. Jest konkretna fabuła, chociaż watki mi się dziwnym trafem namnożyły. Język prosty, nie utrudnia czytania. Czyta się… czy lekko to bym nie powiedziała, ale dobrze. Chociaż strasznie przeszkadzała mi czcionka. Raz, że mniejsza, a dwa, że inna niż w większości książkach, które czytam, – przez co po prostu nie mogłam się przyzwyczaić. Styl też bez żadnych zastrzeżeń, a i błędów jakichkolwiek w wydaniu nie znalazłam.

Bohaterowie. Rzadko się zdarza, że, gdy nie przypadnie mi do gustu fabuła to nadrabiają tym wszystkim bohaterowie. A tak jest właśnie tutaj. Każda, nawet najmniejsza cecha charakteru jest wykreowana na miarę tamtejszych czasów i idealnie odwzorowana w zachowaniu w poszczególnych sytuacjach. Poza tym przypadła mi niezmiernie do gustu sama Amber… Dlaczego? Może, dlatego, że przypomina mi kogoś znajomego i łatwiej było mi się wczuć w jej przeżycia i odwzorować ją w mojej wyobraźni.

Bardzo podoba mi się okładka. I nie, nie tylko, dlatego, że ukochałam sobie kolor zielony. Jest intrygująca i odrobinę tajemnicza. Ktoś z boku patrząc na nią może i nie dostrzec związku z lektura, ale po przeczytaniu o wiele łatwiej jest ja odnieść do treści powieści.

Krótko, zwięźle i na temat – książka ciekawa, ale mnie zbytnio nie porwała. Bohaterowie wykreowani bardzo szczegółowo, – co daje wszystkiemu wielki plus. Fabuła niezbyt oklepana, ale czasem tego wszystkiego jest za dużo w jednym miejscu. 8/10 pkt. to uważam rozsądna ocena. Mimo wszystko, gdy wyjdzie kolejna część, to i tak po nią sięgnę. Czy ją mogę polecić? Owszem- fanatyka romansów, wyższych sfer, kłamstw i oszustw. Jak najbardziej. Pozostałym? Zależy.  W końcu nie wszystkim podoba się to samo…

Książkę otrzymałam od serwisu Sztukater.pl, za co szczerze dziękuję!
Miasto Recenzji © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka